Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera



Płociowy festiwal na zakończenie Pucharu PCI


Damian Furmańczyk napisał:


Koniec sezonu zbliżał się nieubłaganie. Jadąc na ostatnie tegoroczne zawody o Puchar PCI miałem świadomość, że to właśnie od ich wyniku będzie zależała cała ocena moich tegorocznych zmagań na arenach zawodów wędkarskich.

Przed finałową turą wszyscy uczestnicy wiedzieli, że pierwsze miejsce w cyklu, bez względu na niedzielne rozstrzygnięcia przypadło już Marcinowi Kosterze. Pozostała zatem rywalizacja o miejsca dalsze i nie da się ukryć, że zapowiadała się ona fascynująco. Przy tak wyrównanej, mocnej stawce niełatwo było o przetasowania, które mogły solidnie namieszać w klasyfikacji generalnej.

Obiektywnie można było stwierdzić, że walka o miejsca 2-4 powinna rozstrzygnąć się między Michałem Brzezowskim, Wojtkiem Kamińskim i mną. I szczerze mówiąc marzył mi się sektor, w którym wszyscy mieliby siebie pod ręką. Obyłoby się bez zbędnych szacunków i wyliczeń... niestety losowanie na pierwszy rzut oka sprawiło mi nie lada psikusa. W moim sektorze znaleźli się Wojciech Kamiński, Tomasz Solka (zwycięzca ostatnich zawodów okręgowych) i... Marcin Kostera. Michał Brzezowski otwierał drugi sektor i mogłoby się wydawać, że to on ma najłatwiejszą drogę do zwycięstwa.

Zanim jednak doszło do losowania, minęła sobota wieczór, w którą bardzo szybko przygotowałem wędziska i towar na śnieżną turę. To właśnie wspomniany śnieg nieźle namieszał w moich planach dotyczących taktyki. Chciałem wstępnie łowić ciężko, odważnie, z dużą ilością zanęty i jokersa. Jednak po tym co zobaczyłem za oknem zweryfikowałem swoje założenia i umieszałem: w jednym wiaderku 4 kilogramy ziemi torfowej i 2 kilogramy gliny rzecznej, a w drugim niecały kilogram zanęty Sensas Lake, bez żadnych dodatków.

tekst alternatywny

Postawiłem zatem na wariant bezpieczny, który pozwalał mi przytrzymać ryby większą ilością robaków podczas donęcania. Na "dzień dobry" ulepiłem 12 średniej wielkości kul mieszanki do rzucenia ręką (ze śladową ilością jokersa) i 4 małe doklejone kuleczki do kubka z dużą ilością jokersa i śladową ilością ochotki oraz kastera. Łowienie zacząłem od tyczki. Na topach założyłem zestawy 0,6, 1, 1,5 i 2,5 grama, przy czym zacząłem od najlżejszego z nich. Okazało się jednak, że niewielki uciąg przy tak dużej głębokości wymaga zastosowania cięższego zestawu. Idealny okazał się zestaw ze spławikiem 1,5 gramowym.

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

Nierówne, mocno pofałdowane dno skłoniło mnie do szukania ryby nad dnem. Okazało się to dobrym pomysłem. Leszczyki i ładne płocie stały 15-20 cm nad kulami i brały dość regularnie, choć delikatnie, co powodowało pojedyncze puste brania i spięte ryby podczas holu.

Musiałem dokonać kilku korekt - zwiększyłem haczyk z numeru 20 na 18, poluzowałem amortyzator i przeczekiwałem brania. Dzięki temu w drugiej godzinie prawie całkowicie przestałem tracić ryby.

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

W siatce lądowały piękne płocie od 100 do 300-400 punktów i leszcze w podobnym przedziale wagowym. Trafiłem też jednego leszcza za około 500 punktów. Niestety nie udawało mi się łowić ryb non-stop.

Zdarzały się przestoje po kilkanaście minut, które szybko kontrowałem kuleczką z kubka (mieszanka z ochotką i kasterem, jokers wabił drobniejsze ryby). Po 5-10 minutach brania wracały i znów odławiałem białe ryby na przemian z jazgarzami.

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

Te kolczaste stworki były na wagę złota, bowiem jak się później okazało całe zawody wygrałem... jednym jazgarzem. Te kilkanaście punktów zadecydowało nie tylko o klasyfikacji ostatnich zawodów, ale także o klasyfikacji generalnej całego cyklu.

W trudnych, zimowych warunkach udało mi się złowić ponad 5000 gram płoci i leszczy. Był to jeden z lepszych wyników osiągniętych przeze mnie na Kanale Żerańskim. Cieszył tym bardziej, że wypracowałem go głównie na płociach i to tych przez duże P. Wspomnę jeszcze, że praktycznie do końca zawodów łowiłem na 3-4 ochotki na haczyku numer 18, nad dnem, lekko prowokując ryby.

Najlepiej łowiło mi się dwoma najcięższymi zestawami, zwłaszcza po przepłynięciu przez łowisko dużej barki, po której należało obficie donęcić aby nie stracić ryb. Warto odnotować piękne płocie, jakie tego dnia trafiały do siatek zawodników. Prawie każdy miał okazję stoczyć pojedynek z jedną lub kilkoma rybami przekraczającymi masę 500 pkt!

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

Drugie miejsce w moim sektorze przypadło Tomkowi Solce, który w 3 i 4 godzinie jako jedyny konsekwentnie odławiał ukleje. Drugi podsektor wygrał mój bezpośredni rywal w klasyfikacji rocznej, Michał Brzezowski, który wyprzedził Artura Niewiadomskiego. A zatem: zwycięstwo i telewizor dla Marcina Kostery, drugie miejsce dla mnie, a trzecie dla Michała Brzezowskiego.

Cykl okazał się wyjątkowo zacięty, a mi jako jedynemu dwukrotnie udało się wygrać całe pojedyncze zawody. Taki finisz dał mi ogromny zastrzyk motywacyjny po dość specyficznym i nierównym sezonie, pełnym wielu dobrych startów i sukcesów, ale i dużych rozczarowań.

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

W towarzyskiej atmosferze, przy pysznym kateringu i znakomitej szarlotce zabraliśmy się za małe podsumowania sezonu. Dla wielu zawodników był to ostatni tegoroczny start. Inni będą jeszcze próbowali swoich sił w zawodach towarzyskich. Po posiłku organizatorzy i sponsorzy wręczyli nagrody dla najlepszych uczestników cyklu (nikt nie wrócił do domu z pustymi rękoma) i zaprosili wszystkich na przyszłorocznš edycję Pucharu PCI.

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

Wyniki niedzielnych zawodów:

Juniorzy:

1. Łapacz Mateusz 1815
2. Pamięta Jakub 645

Seniorzy sektor A

1. Brzezowski Michał 4095
2. Niewiadomski Artur 3240
3. Zieliński Adam 3060
4. Kalmus Łukasz 2970
5. Kurek Mariusz 2825
6. Woźniel Robert 1660
7. Chłopecki Piotr 1150

Seniorzy sektor B

1. Furmańczyk Damian 5260
2. Solka Tomasz 5235
3. Kamiński Wojciech 4770
4. Glinka Mateusz 4185
5. Kostera Marcin 3160
6. Pytkowski Piotr 1670



Klasyfikacja generalna cyklu:


tekst alternatywny

Zdjęcia: Radek Wysocki


Dodał: DF




Górek Gliny

Niwa

Niwa

Sklep Łowisko Net

Portal Wyczyn.fora.pl

Wyczyn Frix

Lubelski Portal Wyczynowy

Portal Matchfishing.pl

Niwa

Sklep Górek Gliny

Niwa



Portal 

Matchfishing.pl